1 sty 2011

Happy New Year ..... - dziś w Egipcie

W zamachu na kościół w Aleksandrii w Egipcie zginęło co najmniej 21 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Władze Egiptu ogłosiły, że są przesłanki, aby uznać, iż w zorganizowanie zamachu zaangażowane były osoby z zagranicy.
Ładunek wybuchowy umieszczony w samochodzie eksplodował około północy przed kościołem koptyjskim w Aleksandrii, na północy Egiptu.
Zamach sprowokował setki chrześcijan do wyjścia na ulice, gdzie doszło do starć. Grupy chrześcijan i muzułmanów obrzucały się kamieniami, podpalano samochody. Policja musiała użyć gazu łzawiącego, aby uspokoić sytuację.
Według wstępnych ustaleń - podaje egipskie MSW - samochód, który eksplodował, zaparkowany był przed kościołem. Zakłada się, że należał do jednego z członków kongregacji, który często przychodził do świątyni. Żadne ugrupowanie nie przyznało się do zorganizowania zamachu.
Mer Aleksandrii przyznał, że nieznane osoby groziły wcześniej atakami na kościoły. Władze Egiptu ogłosiły, że są przesłanki, aby uznać, iż w zorganizowanie zamachu zaangażowane były osoby z zagranicy.
Wśród rannych jest ośmiu muzułmanów. Z informacji, jakich resort spraw wewnętrznych udzielił agencji Reutera, nie wynika jednak, czy wszystkie ofiary i ranni zostali zidentyfikowani.
Reuters przypomina o utrzymujących się w tym muzułmańskim kraju napięciach między chrześcijanami a muzułmanami.
Chrześcijanie stanowią około 10% liczącej 79 mln populacji Egiptu.

"Krew niewinnych płynie rzekami"

Watykan potępił zamach bombowy na koptyjski kościół w Aleksandrii. Rzecznik Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi nazwał atak "straszliwą przemocą".
- Jesteśmy wstrząśnięci tą nową straszliwą przemocą, do której doszło przy okazji ważnej uroczystości religijnej. Papież został o niej poinformowany, jest głęboko poruszony i zasmucony tymi wydarzeniami - oświadczył ks. Lombardi w wypowiedzi dla Radia Watykańskiego.
- Jak widać, plany nienawiści nie chcą dać wytchnienia w swej zabójczej walce przeciwko życiu osób i pokojowi. Krew niewinnych płynie rzekami. Konieczne jest zaangażowanie wszystkich, by skutecznie przeciwstawić się nienawiści - dodał.
- W tym dramatycznym momencie zapewniamy o naszej bliskości z ugodzoną wspólnotę koptyjską i wyrażamy nasze głębokie pragnienie pokoju oraz bezpieczeństwa dla całego narodu egipskiego - powiedział watykański rzecznik.

"Straszliwe przypomnienie o ucisku chrześcijan"

Słowa potępienia zamachu przed kościołem koptyjskim w Aleksandrii napłynęły od zwierzchnika Kościoła anglikańskiego, arcybiskupa Canterbury Rowana Williamsa i od łacińskiego patriarchy Jerozolimy Fuada Twala.
- Atak przeciwko chrześcijanom w Aleksandrii jest kolejnym i strasznym przypomnieniem o ucisku społeczności chrześcijańskiej na Bliskim Wschodzie, przywołuje okrucieństwa ostatnich tygodni - ocenił arcybiskup Canterbury w komunikacie, zapewniając Koptów i inne grupy chrześcijan w Egipcie o głębokim smutku z powodu tego, co się stało, i o nieustającym wsparciu i modlitwie.
O odwagę do chrześcijan na Bliskim Wschodzie zaapelował w sobotę łaciński patriarcha Jerozolimy Fuad Twal. - Ta nowa masakra musi nas skłonić do refleksji nad naszym powołaniem chrześcijan w tym regionie, który nie może zrezygnować z krzyża - podkreślił.
- Jeśli Ty zsyłasz nam więcej krzyża, daj nam odwagę, by iść w Twe ślady - powiedział patriarcha, kierując słowa inwokacji do Chrystusa.










25 gru 2010

Hiszpania nie daje się!

Prokuratura w Algeciras zamknęła sprawę dot. wypowiedzi nauczyciela, który na lekcji geografii mówiąc o klimacie górskim przywołał jedną z miejscowości, gdzie wpływa on na produkcję szynki. Uraziło to młodego muzułmanina; jego rodzina oskarżyła zaś nauczyciela o rasizm. Sprawa wywołała polemikę w całej Hiszpanii.

Według władz szkolnych w miejscowości Linea de la Concepcion, nauczyciel mówił na lekcji geografii o klimacie górskim. Wspomniał o miejscowości Trevelez w paśmie Sierra Nevada, gdzie klimat jest zimny i suchy, dzięki czemu wyrabia się tam doskonale suszone szynki. Wtedy jeden z uczniów poprosił, aby nie mówił o szynce, gdyż muzułmanie nie mogą nawet o tym słuchać (muzułmanie nie jedzą mięsa wieprzowego ani jego przetworów - red.).
- Co ty lub ktokolwiek je, nie jest dla mnie ważne - odpowiedział nauczyciel i dodał: - Twoja lub czyjakolwiek religia jeszcze mniej mnie obchodzi. W klasie jest 30 uczniów i to ty powinieneś dostosować się do 29, a nie oni wszyscy do ciebie jednego. Powiedział też, że jeżeli uczeń nie zgadza się z treściami nauczania w tej szkole, może przenieść się do innej.

Rodzice muzułmanina: To propagowanie ksenofobii i rasizmu

Rodzice ucznia złożyli doniesienie na policję i do prokuratury o popełnieniu wykroczenia polegającego na propagowaniu rasizmu i ksenofobii. Według aktu oskarżenia, nauczyciel powiedział, że uczeń może wyjechać do swojego kraju, jeżeli nie lubi szynki, i nazwał go "bezużytecznym".

Zdaniem nauczyciela, oskarżenie jest do tego stopnia bezpodstawne i groteskowe, że rodzice chłopca musieli uciec się do kłamstwa i oszczerstwa. - Nie wiem, jak do tego doszliśmy - dodał. Władze szkoły i lokalny rząd Andaluzji udzieliły poparcia nauczycielowi.

Prokurator: Uczeń zachował się niedopuszczalnie

Prokuratura zamknęła śledztwo w tej sprawie uznając, że nie doszło do popełnienia przestępstwa. - To uczeń zachował się kapryśnie, sekciarsko, niedopuszczalnie - stwierdził prokurator Juan Cisneros. - Próbował cenzurować treści nauczania w szkole, narzucając swoją wolę nauczycielowi i innym uczniom - powiedział w uzasadnieniu decyzji.
 
gazeta.pl

24 gru 2010

16 gru 2010

"Ten kraj jest bankomatem dla terrorystów"


Tajny dokument Departamentu Stanu USA z grudnia 2009 r. podpisany przez sekretarz stanu Hillary Clinton stwierdza, że Arabia Saudyjska jest najważniejszym źródłem finansowania sunnickich terrorystów - ujawnił portal WikiLeaks.
"Amerykańskie depesze odmalowują ten kraj niemal tak, jakby był bankomatem dla terrorystów" - zauważył tygodnik "Observer", który miał wgląd w przecieki WikiLeaks.
Mimo że Arabia Saudyjska finansuje talibów, Al-Kaidę i pakistańskie ugrupowanie terrorystyczne Lashkar-e-Taiba (LeT), władze Rijadu niewiele w tej sprawie robią - zaznaczyła gazeta.
W dokumencie Departamentu Stanu Clinton apeluje do dyplomatów USA, by zdwoili zabiegi mające na celu powstrzymanie napływu pieniędzy z Arabii Saudyjskiej, a także z Kataru, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich do ekstremistów w Pakistanie i Afganistanie.
"Depesze dyplomatyczne (mowa o depeszach ambasady USA w Rijadzie) uwypuklają często ignorowany element konfliktów w Afganistanie i Pakistanie: przemoc jest częściowo finansowana przez bogatych, konserwatywnych sponsorów w państwach położonych u wybrzeży Morza Arabskiego, których rządy niewiele robią, by ich powstrzymać" - napisał "Observer".
"Problem ten jest szczególnie ostry w Arabii Saudyjskiej, dokąd muzułmańscy radykałowie zabiegający o pozyskanie źródeł finansowania przyjeżdżają podając się za pielgrzymów, korzystają z podstawionych operacji dla wyprania pieniędzy lub zakładają własne. Otrzymują też pieniądze od organizacji charytatywnych działających za zgodą władz" - dodaje gazeta.
Jedna z depesz podaje, że LeT - ugrupowanie odpowiedzialne za zamach na hotel i dworzec kolejowy w Bombaju w 2008 r. - za pośrednictwem swego oddziału charytatywnego (Jamaat-ud-Dawa) zabiegało w Arabii Saudyjskiej o środki na budowę szkół w Pakistanie po zawyżonych kosztach, a następnie odprowadziło ich część na finansowanie operacji wojskowych.
"Observer" twierdzi, iż w odróżnieniu od uszczypliwej krytyki amerykańskich dyplomatów pod adresem sojuszników Stanów Zjednoczonych w Pakistanie i Afganistanie, w przypadku bogatej w ropę Arabii Saudyjskiej dyplomaci USA są bardziej powściągliwi i swoim zastrzeżeniom dają wyraz w prywatnych kontaktach z Saudyjczykami.
Tygodnik tłumaczy to tym, że dyplomaci z ambasady USA w Rijadzie bardziej niż finansowaniem terrorystów niepokoją się problemami ochrony saudyjskich złóż naftowych przed atakami Al-Kaidy.
Z innej depeszy wynika, iż talibowie wymuszają dotacje finansowe od licznej społeczności Pasztunów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nie cofają się też przed porywaniem ludzi dla okupu.
Z kolei władze Kuwejtu odmówiły zdelegalizowania organizacji charytatywnej pod nazwą Towarzystwo Odrodzenia Dziedzictwa Islamskiego, którą w czerwcu 2008 r. władze USA wpisały na listę organizacji terrorystycznych. Współpracę USA z Katarem w działaniach antyterrorystycznych oceniono jako najgorszą w regionie.

Teraz Szwecja ....


Siedmiu ekspertów amerykańskiego FBI przystąpiło do czynności śledczych w związku z samobójczym zamachem, dokonanym w sobotę przez islamistę w Sztokholmie. Szwedzki ekspert ds. materiałów wybuchowych Bo Jansson powiedział w radiu, że gdyby wybuchły wszystkie bomby, byłoby do 100 zabitych i wielu rannych.
- FBI jest wyjątkowo kompetentne, jeśli chodzi o analizę bomb - powiedział w radiu szef szwedzkiej policji bezpieczeństwa Saepo, Anders Danielsson.
Amerykanie zajęli się analizą materiału wybuchowego, którym posłużył się zamachowiec. Udało mu się zresztą zdetonować tylko jedną z siedmiu bomb rurowych, dzięki czemu nie zginął nikt postronny. Dwaj przechodnie zostali lekko ranni. Wkrótce potem sam wysadził się w powietrze.
Saepo szacuje liczbę mieszkających w Szwecji islamistów na 200 - informuje dziennik "Aftonbladet", powołując się na niepublikowaną analizę. Gazeta dodaje, że 79-80 proc. tych islamistów należy do "siatek gotowych używać przemocy".
Zamachowiec ze Sztokholmu, 28-letni Taimur Abdulwahab al-Abdaly, Szwed pochodzenia irackiego, do dnia zamachu nie był znany szwedzkim służbom. Ze wstępnych ustaleń wynika, że musiał mieć pomocników, przygotowując zamach, ale dokonał go sam. W swoim testamencie oznajmił, że działał za namową Islamskiego Państwa Iraku, uznawanego za odłam Al-Kaidy
.
"Zrób bombę w kuchni swojej mamy"

Terrorystyczne grupy działające pod szyldem Al-Kaidy są dziś w stanie zaatakować w dowolnym punkcie globu. Zamach w Szwecji pokazał jak wielkie zagrożenie stanowią terroryści pochodzący z arabskiej mniejszości mieszkającej w Europie. Al-Kaida zachęca samodzielnych ochotników do walki. Ich magazyn uczy, jak "zrobić bombę w kuchni swej mamy". 

Ataki terrorystyczne w Sztokholmie wstrząsnęły Szwedami. I nic dziwnego - kraj, uznawany za oazę politycznego, ekonomicznego i socjalnego bezpieczeństwa w Europie, dołączył właśnie do "elitarnego" grona państw Starego Kontynentu, które doznały bezpośredniej przemocy ze strony islamskich radykałów. Szwedzi w ten sobotni wieczór 11 grudnia przeżyli właśnie swój "11 września". Szczęśliwie dla nich, zamachowiec okazał się zupełnym amatorem, a jego dzieło tylko jemu samemu otworzyło drogę do muzułmańskiego "raju".
Jednak najważniejsze pytanie, jakie w najbliższych tygodniach z pewnością często pojawiać się będzie w rozmowach i debatach u naszych północnych sąsiadów, brzmi: ilu jeszcze członków licznej muzułmańskiej mniejszości w Szwecji jest równie radykalnych i skłonnych do podjęcia samobójczych działań, jak Tajmur Abdel Wahab - autor i wykonawca zamachów z 11 grudnia? Podobnie jak Hiszpanie w 2004 r. czy Brytyjczycy w 2005 r., dzisiaj to Szwedzi ze zdziwieniem uświadamiają sobie, że ich oryginalny model funkcjonowania państwa i społeczeństwa, w tym zwłaszcza mechanizm integracji odmiennych kulturowo imigrantów, po prostu nie działa. Ta szokująca świadomość może mieć w nieodległej już przyszłości poważne następstwa polityczne dla Szwecji.
To, co dla opinii publicznej w Szwecji czy w Europie było szokiem, dla uważnego obserwatora jest jedynie kolejnym elementem szerszego, trwającego już od pewnego czasu, procesu radykalizacji muzułmańskich społeczności żyjących w państwach zachodnich. Zamachy w Sztokholmie wpisują się też w główne trendy, obserwowane w ciągu kilku ostatnich lat w zakresie zagrożenia islamskim ekstremizmem i terroryzmem. Najważniejsze z nich to ponowny wzrost znaczenia i możliwości operacyjnych Al-Kaidy oraz rosnące zainteresowanie islamistów Europą, jako obszarem aktywności ideologiczno-organizacyjnej i potencjalnym celem ataków.
....
W chwili obecnej Al-Kaida największą wagę przykłada do wzmocnienia na terenie Europy procesów rekrutacji swych sympatyków, szczególnie konwertytów wywodzących się spośród etnicznych Europejczyków ("biali islamiści"), pozyskiwania nowych funduszy oraz tworzenia klimatu przychylnego islamowi, np. poprzez aktywizację ośrodków kultury muzułmańskiej, budowę meczetów itp. Równolegle jednak struktury organizacji bin Ladena nie ustają w dążeniach do powtórzenia w Europie spektakularnych "sukcesów" z 2004 r. (zamachy w Madrycie) i 2005 r. (Londyn). Przejawem tej strategii jest nie tylko podwójny atak terrorystyczny w Sztokholmie, ale też wcześniejszy incydent w Kopenhadze (wrzesień br.) oraz szereg islamskich spisków, wykrytych i udaremnionych przez służby bezpieczeństwa Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Holandii czy Hiszpanii.
Wiele z tych spisków było organizowanych przez oddolnie i spontanicznie tworzone grupy, a nawet pojedynczych islamistów, inspirowanych ideologią i działalnością Al-Kaidy (tzw. homegrown terrorism). Ta inspiracja i kreowana przez nią aktywność terrorystyczna to jeden z najnowszych fenomenów islamskiego radykalizmu, nie tylko zresztą w Europie. Liderzy Al-Kaidy już dawno zrozumieli, że chcąc skutecznie uderzyć na terytoriach państw zachodnich, muszą działać niekonwencjonalnie.
Po zamachach z 11 września 2001 r. poziom zabezpieczeń antyterrorystycznych, aktywność służb bezpieczeństwa i stopień czujności społeczeństw krajów zachodnich przybrały niewyobrażalną kiedyś skalę. Potencjalnym zamachowcom niezwykle trudno więc działać dziś w Europie czy w USA w oparciu o klasyczne modus operandi, zakładające wykorzystanie tradycyjnych zakonspirowanych komórek terrorystycznych, uzyskujących fundusze i instrukcje z zagranicy.

Próbą rozwiązania tego problemu jest tzw. open source jihad - "święta wojna dla wszystkich". Wykorzystując internet i nowoczesne technologie multimedialne, islamiści zaczęli szeroko publikować i propagować swoje know-how. Przoduje w tym internetowy angielskojęzyczny magazyn "Inspire" (tj. Inspiruj - red.), który - choć redagowany formalnie przez Al-Kaidę Półwyspu Arabskiego (AQAP) - stanowi w istocie wydawnictwo całej organizacji. Oprócz treści o charakterze ideologicznym i propagandowym (a nawet teologicznym) oraz opisów operacji podejmowanych przez islamistów na wszystkich frontach dżihadu, w "Inspire" znaleźć można również szczegółowe instrukcje konstruowania ładunków wybuchowych z ogólnie dostępnych produktów (zresztą pod znamiennym tytułem "Zrób bombę w kuchni swojej mamy"). Ten swoisty podręcznik technicznych aspektów prowadzenia świętej wojny ma na celu zainspirowanie (stąd tytuł całego wydawnictwa) potencjalnych adeptów dżihadu w krajach zachodnich.

Idea jest prosta - skoro zaatakowanie państw zachodnich jest dziś utrudnione, należy pokazać drogę mieszkającym tam potencjalnym ochotnikom sprawy islamskiej, dając im do ręki podstawową wiedzę z zakresu terrorystycznego rzemiosła. Większość zachodnich ekspertów (nie mówiąc już o służbach specjalnych) dość pogardliwie odnosi się do idei open source jihad, traktując to jako przejaw słabości i bezradności islamistów. Wydaje się jednak, że instrukcje typu "zrób sam bombę w kuchni" mogą znacznie pomóc ludziom, którzy już są wystarczająco zradykalizowani, aby sięgnąć po przemoc, a nie mają ścisłych związków z radykalnymi ugrupowaniami islamskimi.

Tacy "samotni strzelcy" są zresztą najgroźniejsi - o wiele bowiem łatwiej jest wykryć i udaremnić spisek organizowany przez grupę ludzi, którzy muszą się wzajemnie kontaktować i działają na większą skalę. Pojedynczy fanatyk, samodzielnie przygotowujący swój zamach, jest najczęściej całkowicie "poza radarem" służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, aż do czasu przeprowadzenia ataku. Tak było np. w przypadku Nidala Malika Hassana, majora armii USA, który w listopadzie ub. roku zastrzelił w bazie wojskowej Fort Hood trzynastu swoich kolegów.
Do tej pory sądzono, że Al-Kaida nie interesuje się szczególnie Szwecją, w przeciwieństwie do np. sąsiedniej Danii czy Niemiec. Jeśli jednak potwierdzą się przypuszczenia, że Abdel Wahab działał sam, jako wolny strzelec, to trzeba będzie zmienić dotychczasowy schemat myślenia o zagrożeniu islamistycznym w Europie. Może się bowiem okazać, że "open source jihad" jest jednak potencjalnie równie groźny, jak zorganizowana aktywność regularnych komórek bądź grup islamistycznych inspirowanych ideologią Al-Kaidy.

Fragmenty artykułu Tomasza Otłowskiego - całość TU

27 lis 2010

Czego można się nauczyć w brytyjskiej szkole

Żydzi to świnie i małpy, które chcą zawładnąć światem, homoseksualistów trzeba zabijać, a złodziejom obcinać dłonie i stopy - takich rzeczy uczą się mali Saudyjczycy w Wielkiej Brytanii.

Wykryli to dziennikarze BBC, którzy przyjrzeli się, jak działa ponad 40 szkół sponsorowanych przez saudyjski rząd, a w których uczy się w weekendy ponad 5 tys. dzieci, zaczynając od sześciolatków.

I tak w podręczniku dla najmłodszych znajduje się lista określeń, jakich dzieci powinny używać w stosunku do Żydów - m.in. "świnie" i "małpy". 15-latki mogą przeczytać opis spreparowanych jeszcze przez carską bezpiekę pod koniec XIX w. "Protokołów mędrców Syjonu" (o fałszywce ani słowa), oskarżające Żydów o przygotowanie spisku, który ma im dać władzę nad światem.

Co do homoseksualistów, to z podręcznika można się dowiedzieć, że trzeba ich karać śmiercią, ale też poznać, jak należy wykonać wyrok. Jedne twierdzą, że homoseksualiści powinni być ukamienowani, inne, że spaleni bądź zrzuceni ze skały.

Podręczniki uczą też, że odpowiednią karą dla złodziei jest obcięcie dłoni przy pierwszym przestępstwie oraz stopy przy recydywie. Aby nie było wątpliwości, w którym miejscu powinny dokonać amputacji, autorzy książki zamieścili odpowiednie zdjęcia.

W Wielkiej Brytanii żyje spora grupa Saudyjczyków. W ich rodzinnym kraju obowiązuje jeden z najbardziej ortodoksyjnych odłamów islamu - wahabizm, a do osądzenia przestępców stosuje się zasady szariatu. Zgodnie z nim homoseksualizm uważa się za śmiertelny występek. Szariat zezwala też na batożenie kobiet przebywających w jednym pomieszczeniu z mężczyznami niebędącymi ich najbliższą rodziną. Cudzołóstwo karze się śmiercią. Taka sama kara czeka tych, którzy porzucą islam i przejdą na inną religię.

Dziennikarze BBC byli zszokowani faktem, że takie nauki mogą pobierać dzieci w Wielkiej Brytanii w szkołach działających za zgodą władz. Minister edukacji Michael Gove zapowiedział dokładne inspekcje szkół. - To nie są rzeczy, których powinny uczyć się dzieci w naszym kraju - podkreślał.

W 2006 r., jeszcze jako konserwatywny poseł Izby Gmin, opublikował książkę "Celsius 7/7", w której przeanalizował korzenie islamskiego terroryzmu. Jako jedno z głównych źródeł uznał właśnie saudyjski wahabizm, który zainspirował "ideologię dżihadystów".


Źródło: Gazeta Wyborcza
 

18 lis 2010

Dwójmyślenie o mowie nienawiści


Prawa dotyczące mowy nienawiści są stosowane na Zachodzie przeciwko tym, którzy są krytyczni w stosunku do islamu, jednak nigdy nie stosuje się podobnych praw przeciwko imamom muzułmańskim, którzy drwią z niewiernych pochodzenia żydowskiego i chrześcijańskiego.

Islamiści, na całym świecie, żądają szacunku dla islamu, jego proroka i Koranu. Grożą śmiertelnym okaleczeniem wszystkim, którzy ich nie szanują. Jednocześnie, bez zahamowań, wyrażają pogardę dla innych religii i ich wyznawców, a także dla praw demokratycznych - chroniących wolność wyznania.
Groźby te powinny być traktowane poważnie. Ponad 50 osób zginęło w wyniku fali przemocy, wywołanej w 1989 roku edyktem ajatollaha Chomeiniego, skierowanym przeciwko Salmanowi Rushdiemu, autorowi „Szatańskich Wersetów” oraz wszystkim osobom, związanym z publikacją i dystrybucją tej książki. Dziesiątki Europejczyków przebywa obecnie w ukryciu lub jest pod ochroną policji ze względu na groźby śmierci ze strony muzułmanów.Smutne jest to, że Zachód ma szokująco wysoki stopień przyzwolenia na takie rozbieżne traktowanie. „Washington Post” usunął ze swojej strony internetowej karykaturę z pytaniem “Gdzie jest Mahomet?”, mimo że na rysunku prorok nie był przedstawiony. Producenci „South Parku” wprowadzili zmiany w odcinkach nawiązujących do islamu, lecz nie dokonali takich zmian w przypadku odcinków ośmieszających chrześcijaństwo. Wydawnictwo Uniwersytetu w Yale usunęło wszystkie karykatury [Mahometa] z książki na temat duńskiej kontrowersji związanej z tymi właśnie karykaturami. Australijscy proboszczowie zostali natomiast ukarani za cytowanie Koranu, a holenderskiego polityka Geerta Wildersa postawiono w stan oskarżenia za ostrą krytykę islamu. Tatiana Susskind została skazana na dwa lata więzienia za umieszczenie wizerunku Mahometa na ciele świni. Z drugiej strony, kaznodzieje Islamic Movement mogą głosić co chcą na temat żydów i judaizmu.
Ta rozbieżna postawa komunikuje wyznawcom islamu dwie niebezpieczne wiadomości. Pierwsza z nich mówi, że przemoc przynosi pożądane skutki, a Zachód jest skutecznie sterroryzowany. Druga potwierdza natomiast, że islam jest jedyną religią, która jest prawdziwa. Warto zwrócić uwagę, iż nawet obywatele Zachodu traktują islam z wielkim szacunkiem. Nie obserwuje się tego w odwrotnym kierunku, względem chrześcijaństwa czy judaizmu.
Intelektualiści oraz elity kulturalne odegrali kluczową rolę w kreowaniu dobrowolnej akceptacji tej uległej postawy przez Zachód. Nastawienie to jest po części motywowane strachem, a po części niechęcią do przyznania się, iż starcie cywilizacji pomiędzy Zachodem a ekspansjonistycznym islamem właśnie trwa. Dla niektórych dreszczyk, związany z wizją ataku na ich własne burżuazyjne społeczeństwo, jest wręcz atrakcją....

Czytaj dalej tutaj  

17 lis 2010

Święto .....

Tak wygląda świętowanie w krajach islamskich:




Znalezione na wp.pl

3 lis 2010

After Saturday, comes Sunday .... - już w praktyce


Al-Kaida w Iraku ogłosiła, że chrześcijanie stanowią jej "pełnoprawny cel" po upłynięciu ultimatum postawionego przez tę organizację Kościołowi koptyjskiemu w Egipcie - podała amerykańska organizacja SITE.

Przyznając się do niedzielnego ataku na kościół w Bagdadzie, irackie ugrupowanie rebelianckie o nazwie Islamskie Państwo Iraku (ISI) dało Kościołowi koptyjskiemu w Egipcie 48 godzin na uwolnienie dwóch chrześcijanek, które przeszły na islam i są - jak twierdzi organizacja - "więzione w klasztorach" w Egipcie.

- Ultimatum upłynęło(...). W związku z tym wszystkie ośrodki, organizacje, instytucje, przywódcy i wierni chrześcijańscy są pełnoprawnymi celami dla mudżahedinów wszędzie tam, gdzie można ich dosięgnąć - napisano w komunikacie ISI, który przytacza monitorująca działalność muzułmańskich ekstremistów organizacja SITE.


Według źródła w irackim MSW w niedzielę wieczorem podczas ataku irackich sił bezpieczeństwa na kościół katolicki obrządku syryjskiego, gdzie rebelianci przetrzymywali około 120 zakładników, śmierć poniosło 46 wiernych, a około 60 odniosło obrażenia. Zginęło także 6 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.

2 lis 2010

List byłych muzułmanów do ludzkości


Drogi człowieku i przyjacielu,

W naszych czasach człowieczeństwu znowu rzucono wyzwanie.
Codziennie dochodzi do niewyobrażalnych okrucieństw.
Do akcji weszła zła siła, która zamierza nas wszystkich zniszczyć.
Agenci tego zła nie szanują niczego, nawet życia dzieci.
Każdego dnia wybuchają bomby, każdego dnia niewinni ludzie stają się
celem i są mordowani. Wydaje się, że jesteśmy bezsilni. Ale to nieprawda!

Starożytny chiński mędrzec Sun Zi powiedział:
"Poznaj swego wroga, a nie będziesz pokonany".
Czy znamy naszego wroga? Jeśli nie znamy, to jesteśmy przegrani.

Terroryzm nie jest ideologią, to tylko narzędzie; ale terroryści
zabijają dla ideologii. Nazywają tę ideologię islamem.

Cały świat, zarówno muzułmanie jak i nie-muzułmanie twierdzą, że
terroryści uprowadzili "religię pokoju", podczas gdy islam nie aprobuje gwałtu.

Kto ma rację? Czy to terroryści lepiej rozumieją islam, czy też ci którzy
ich potępiają? Odpowiedź na to pytanie jest kluczem do naszego zwycięstwa,
a nieznalezienie tego klucza spowoduje naszą przegraną i śmierć.
Kluczem jest Koran i historia islamu.

Ci z nas, którzy znają islam wiedzą, że rozumienie islamu przez terrorystów
jest poprawne. Nie robią oni nic innego niż to co robił ich prorok i do
robienia czego zachęcał on swoich następców.

Morderstwa, gwałty, zamachy, ścinanie głów, masakry i traktowanie zmarłych
bez honoru "aby uradować serca wierzących" były wszystkie praktykowane
przez Mahometa, były przez niego wpajane innym i były stosowane przez muzułmanów
w ciągu historii.

Jeśli prawda kiedykolwiek się liczy, najbardziej liczy się właśnie teraz!
To dziś jest ten czas, kiedy musimy nazwać rzeczy po imieniu.
To dziś jest ten czas, kiedy musimy znaleść śródło problemu i usunąć go.
żródłem islamskiego terroryzmu jest islam. A dowodem tego jest Koran.

Jesteśmy grupą byłych muzułmanów, którzy dostrzegli oblicze zła i powstali
by ostrzec świat. Jakkolwiek bolesna może być prawda, tylko prawda może nas
uwolnić. Dlaczego aż taka negacja? Dlaczego tak wiele uporu? Ile jeszcze
niewinnych żyć zostanie straconych zanim TY otworzysz swoje oczy?
Katastrofa nuklearna się zbliża. To się zdarzy. Nie jest to pytanie "czy",
ale "kiedy". Nie zdając sobie z tego sprawy, świat zakopuje głowę głębiej
w piasek.

Nalegamy na muzułmanów by porzucili islam. Skończcie z wymówkami,
usprawiedliwieniami i racjonalizacjami. Przestańcie dzielić ludzkość
na "nas" przeciw "nim", na muzułmanów przeciw niewiernym. Jesteśmy
Jednym narodem, Jednym rodzajem ludzkim! Mahomet nie był posłańcem Boga.
Nadszedł czas byśmy skończyli z tym obłędem i stanęli twarzą w twarz
z prawdą. Terroryści otrzymują od was moralne poparcie i usprawiedliwienie
dla swoich działań. Sama wasza przynależność do ich kultu śmierci
jest przytaknięciem dla ich przestępstw przeciwko ludzkości.

Nalegamy też na nie-muzułmanów by przestali być politycznie poprawni z obawy
by nie ranić wrażliwość muzułmanów. Do diabła z ich wrażliwością!
Ratujmy ich życie i życie milionów niewinnych ludzi.

Miliony, jeśli nie miliardy ludzkich istnień zginą jeśli nie zrobimy nic.
Czas ucieka! "Wszystko co potrzeba by zło zatriumfowało to aby dobrzy ludzie nie
zrobili nic." Zrób coś! Wyślij tę wiadomość to każdego w twojej książce adresowej
i poproś ich o zrobienie tego samego. Pokonajcie islam i powstrzymajcie terroryzm.
To jest wasz świat, ratujcie go.

Ruch Byłych Muzułmanów(The ex-Muslim Movement)





Chrześcijanie świata arabskiego - Image Hosted by ImageShack.us